“Randka z tatą” – wspólne chwile córki i taty

“Julia bardzo lubi tatę, kiedy tata wróci?, a będę mogła dzisiaj spać z tatą?, a pojedziemy z tatą do lasu?, a tata nadmucha balona jak wróci z pracy?, a pojedziemy na rower i pograć w piłkę z tatą?….”  Te stwierdzenia/pytania słyszę niemal codziennie z ust mojej córki w różnej konstelacji. O czym świadczą? O tym, że tata jest jej bardzo bliski i uwielbia z nim spędzać czas. Pamiętam jak lata temu urzekł mnie pewien filmik zamieszczony przez kogoś na youtube. Głównymi bohaterami krótkiego filmiku był tata i jego córka, a treścią była randka owego taty ze swoją małą córką. Ten film urzekł również mojego partnera i od kiedy Julka tylko trochę podrosła organizują sobie co jakiś czas coś w rodzaju takowych randek, czyli jest to wspólne spędzanie czasu, tylko we dwoje. Nie ma tam miejsca dla mamy i rodzeństwa:). Julka mimo 3,5 lat uwielbia ten czas, bo tata zawsze stara się ją czymś zaskoczyć, a tata chyba lubi ten czas jeszcze bardziej widząc na jej twarzy radość.

Dzisiaj wybór padł na Universeum, miejsce gdzie wiele rzeczy się dzieje, a mianowicie znajduje się tam las deszczowy, akwanarium i piętro dotyczące kosmosu. I tak wycieczka rozpoczęła się od wcześniejszego zabrania Julki z przedszkola, a kiedy dotarła z tatą na miejsce zaczęła odkrywać różne światy:

  1. Najpierw odwiedziła akwanarium, czyli odkrywała świat morski.

    Świat morski
  2. Następnie przyszedł czas na świat natury i powędrowali z tatą do lasu deszczowego, gdzie miała okazję wybrać się na małe safari i prowadzić jeepa. Jak się okazuje na spotkanie z ogromnymi pająkami nie miała ochoty, i wcale się nie dziwię, ale również pojawiło się pytanie czy nie spotka w lesie lwa, bo bardzo by nie chciała. Tata szybko wyjaśnił, że w tym lesie mieszkają tylko ptaszki i małpki i wycieczka toczyła się dalej bez żadnych obaw.

    Safari
  3. Koniec końcu przyszedł czas na świat kosmiczny i dotarli córka z tatą na najwyższe piętro, gdzie przez chwilę mieli okazję pobyć w kosmosie. I tak udało im się wystartować rakietą (taka symulacja z wstrząsami,) zważyć się na wszystkich planetach, i tak mój przedszkolak np. na księżycu ważyłby  3,1 kg, a na Jowiszu byłby najcięższy i ważyłby 46 kg. Okazuje się również, że budowanie z mega ogromnych księżycowych klocków z tatą, który budownictwo ma w jednym paluszku to sama przyjemność zwłaszcza, że można się pod konstrukcjami z nich zbudowanymi samemu zmieścić.

    Kosmiczne klocki

Jak się okazuje wrażeń było całe mnóstwo więc należał się jakiś odpoczynek i standardowo po małym eksploringu przyszedł czas na to co Julka lubi najbardziej, a mianowicie muffin i kawka z tatą w kawiarni. Rozmowy toczyły się na różne tematy, z serii jak podoba się jej w grupie starszaków, co będziemy robić w weekend, co lubi robić najbardziej itp. Reszty niestety się nie dowiem bowiem to są ich tajemnicze wyjścia i muszą mieć jakieś swoje sekrety.

“Godne podziwu jest kiedy mężczyzna zabiera swojego syna na ryby, ale specjalne miejsce w niebie mają ojcowie, którzy zabierają swoje córki na zakupy”

John Sinor

Kiedy tak obserwuję sobie to z boku cieszy mnie to niezmiernie, bowiem moja córka i jej tata budują w ten sposób specyficzną więź, pełną zaufania, która być może za parę lat, jeżeli będzie nadal pielęgnowana zaowocuje fajną relacją. Z drugiej strony to bezcenny czas dla taty Julki, który uwielbia te ich wspólne chwile bez mojego wciskania wszędzie swoich 5 groszy. Tata przy każdych rozmowach toczących się z córką przy muffinie wyciąga z niej informacje na temat tego co mogłoby ją ucieszyć następnym razem ale również pokazuje jej rzeczy, które cieszą jego i mogą cieszyć również ją. Okazuje się bowiem, że bardzo lubimy sprawiać radość naszym maluchom, a jeżeli już sama nasza osoba i czas spędzany z nami jest radością to jest to doświadczenie dla nas samych jeszcze przyjemniejsze.

Deszczowy las

Myślę sobie, że to super, iż współcześni tatusiowie dużo mocniej angażują się w relacje rodzicielskie i już nie tylko mama odpowiada za tzw. pielęgnowanie domowego ogniska, a tata za bezpieczeństwo tylko każdy partycypuje w obu tych aspektach. Jak najbardziej wspólny rodzinny czas też jest istotny i miły, ale ten spędzony indywidualnie ze swoim dzieckiem ma inny wydźwięk i z pewnością umacnia więzi.

Dodaj komentarz