Słowa = zachowania, czyli o poczuciu ważności

Ostatnio miałam okazję przeczytać krótki wpis z serii nazwijmy to “dobre rady”. Nie jestem fanką takiego rodzaju wpisów, ale ten przykuł moją uwagę. Jego tytuł brzmiał następująco: “10 zdań, które warto mówić dzieciom (poza kocham cię)”. Link do wpisu znajduje się tutaj. Cel wypowiadanych zdań ma być jeden i jest wyraźnie określony: dziecko dzięki tym 10 słowom będzie szczęśliwsze i pomoże mu to w budowaniu stabilnej samooceny, co będzie jednoznaczne z silnym poczuciem własnej wartości. Oczywiście wszystkie 10 zdań dotyczy istotnych kwestii i tak naprawdę każdy czasem powinien je słyszeć, ale pamiętajmy, że słowa nie mają dużego znaczenia jeżeli w parze z nimi nie idą czyny.  Wyjaśnienie które znalazłam w tekście apropo owych zdań jest jak najbardziej trafne, ale po jego przeczytaniu miałam nieodparte uczucie, że czegoś mi zabrakło. Chodzi mi o to w jaki sposób mówić i postępować, tak by dziecko miało poczucie, że słyszy nie tylko puste słowa, ale doświadcza zachowań które te słowa potwierdzają.

Owe dziesięć zdań brzmiało następująco:

  1. “Zawsze możesz na mnie liczyć”. Jak to pokazać dziecku? Ostrożnie ze sformułowaniami, ponieważ dzieci czy nastolatki lubią brać dosłownie znaczenie pewnych słów. Warto więc starać się być przy dziecku tak by miało poczucie, że jak czegoś nie wie to może o to zapytać, jak w czymś potrzebuje pomocy to może o nią poprosić. Nie zapominajmy o zachęcaniu dzieci do podejmowania własnych prób, które czasem kończą się fiaskiem. Istotna wtedy jest rozmowa o tym dlaczego tak się stało. Posłużę się cytatem Jodi Picoult, który doskonale pokazuje coś bardzo istotnego w relacji z dzieckiem: ” Może zadanie matki nie polega na dawaniu schronienia, ale obserwowaniu jak dziecko nabiera rozpędu… i łagodzeniu jego upadku kiedy jest już po wszystkim”.
  2. “Lubię z tobą spędzać czas”. Spędzać czas, czyli robić z dzieckiem to co lubi. Warto jednak zostawić sobie furtkę w postaci takiej, że mamy również swoje obowiązki i spędzanie czasu nie oznacza ciągłego bycia razem. Szczególnie istotne jest to z maluchami, które mogłyby całymi godzinami bawić się z rodzicami. Warto proponować dziecku jakieś wspólne aktywności.
  3.  ” Słucham cię”. To bardzo ważna kwestia. Starajmy się słuchać aktywnie, kiedy nasze dziecko o czymś nam mówi. Odłóżmy telefon czy oderwijmy oczy od telewizora. Spróbujmy się postawić w sytuacji naszego dziecka, a mianowicie czy mielibyśmy poczucie bycia wysłuchanym gdyby ktoś z kim rozmawiamy w czasie rozmowy z nami robił coś innego. Moja córka nie znosi kiedy jej się nie słucha. Jako trzylatka ma bardzo wiele do powiedzenia i jeszcze więcej do pytania dlatego jak tylko widzi, że nie ma naszej uwagi kiedy mówi, powtarza w nieskończoność to co mówi. Jeżeli tylko zaczynamy słuchać powtarzanie zanika. Bardzo prosta technika żeby uzmysłowić nam, że chce być wysłuchana.
  4. “Dziękuję”. Od małego uczymy nasze maluch tego słowa: “jak ktoś coś ci daje to mu podziękuj”. Każde dziecko słyszy to setki razy. Zastanówmy się ile razy my dziękujemy naszemu dziecku kiedy coś dla nas zrobi? Okazuje się, że wcale nie tak często. Jako rodzice lubimy bowiem wymagać. Zasada powinna jednak działać w obie strony.
  5. “Przepraszam”. Dla niektórych dorosłych jedno z najtrudniejszych do wypowiedzenia słów. Nasze dzieci w długim procesie wychowawczym słyszą, że mają je stosować setki jak nie miliony razy. Oczywiście umiejętność przyznania się do czegoś nieakceptowalnego nie jest łatwą umiejętnością dlatego naszym dzieciom przepraszanie nie przychodzi zbyt łatwo. Może warto więc czasem przeprosić nasze dziecko kiedy na to zasługuje, np. jak zdarzy się nam odreagować na ni swoją całodniową frustrację.
  6. ” Widzę, że bardzo się starasz”. Zdanie ważne bowiem pokazuje, że dostrzegamy starania dziecka i jednocześnie daje poczucie wsparcia. Jak można okazać dziecku, że dostrzegamy jego starania? Po prostu towarzyszyć mu w czymś trudnym, ważnym, zostawiając przestrzeń na jego własne działania. To zdanie jest również formą pochwały. Już maluchy potrzebują i lubią pochwały. Uśmiech mojej trzylatki na twarzy jest nie do opisania kiedy słyszy niespodziewanie, że coś pięknie robi.
  7. “Opowiedz mi o tym” łączy się z słuchaniem. Warto pytać nasze dzieci o różne rzeczy np. jak dzisiaj minął im dzień. Ostatnio spytałam moją trzylatkę co dzisiaj robiła na placu zabaw w przedszkolu i usłyszałam super opowieść o tym jak cudownie spędziła czas. Kiedy pytamy nasze dziecko o istotne dla niego kwestie otrzymuje ono komunikat, że interesujemy się tym co się u niego dzieje i jest to jednoznaczne z tym, że jest dla nas ważne.
  8. “Ufam ci”, to przede wszystkim pozwolenie na decydowanie dziecku o pewnych kwestiach w zależności oczywiście od wieku dziecka i złożoności podejmowanej decyzji. Czasem jako rodzice mamy z tym problem ponieważ wydaje się nam, że wiemy lepiej co jest dobre dla naszych dzieci. Nie jest to więc łatwo ufać swoim dzieciom.
  9. “Co o tym myślisz?” Jak najbardziej powinniśmy liczyć się z opiniami naszych dzieci, ale przykłady pokazują, że często nie jest to takie łatwe. Warto czasem dyskutując z naszym dzieckiem spytać go o zdanie na dany temat i kiedy np. organizujemy weekend spytać co myśli o naszej propozycje wyjazdu nad jezioro i łowienia ryb.
  10. “Cieszę się, że jesteś”. Jak w najlepszy sposób dać do zrozumienia naszemu dziecku, że cieszymy się z jego posiadania. Po prostu spędzić z nim czas, poznać to co lubi i czasem dołączyć do dziecka kiedy robi coś co lubi, przytulić, połaskotać czy porzucać się z nim poduszkami, zabrać do kina, na mecz, na ryby czy plac zabaw itp.

Tak naprawdę mówić a robić coś to dwie różne rzeczy. Owym 10 zdaniom przyświeca piękna idea pod warunkiem, że nie są to tylko puste słowa niepoparte zachowaniami. Nasze dziecko nie odbierze zdania z serii “Ufam ci”  jako prawdziwego jeżeli faktycznie czasem nie pozwolisz mu podejmować decyzji lub nie wyjaśnisz mu dlaczego jego decyzja może być kiepska w skutkach. Nasze dziecko nie będzie miało poczucia, że zostało wysłuchane kiedy przyjdzie do nas ze swoja opowieścią i usłyszy słucham, a zaraz potem nasze oczy skierują się na telefon czy telewizor i będziemy tylko machać głową.

Tak więc słowa są ważne jak najbardziej, ale pod warunkiem że podążają za nimi adekwatne do ich znaczenia zachowania. Jeżeli słyszymy jedno, a  zachowania tego nie potwierdzają, to słowa tracą dla nas znaczenie.

To tak jak ktoś ciągle powtarza kocham cię, a zupełnie nie ma czasu by spędzić choć trochę czasu z osobą do której to mówi. Kiedy zapytamy osobę do której to mówi często usłyszymy, że nie ma ona takiego poczucia. Tak więc słowa są bardzo ważne, ale nabierają wartości kiedy towarzyszą im adekwatne do ich znaczenia zachowania.

Dodaj komentarz