Świat hipopotama Maksa – czytanie to świetna zabawa

” Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa jaką sobie ludzkość wymyśliła”

                                                                                      Wisława Szymborska                                                                                                                                                                      

Obecnie na rynku książkowym dla dzieci znajduje się całe mnóstwo ciekawych pozycji. Jak przypomnę sobie swoje dorastanie i książeczki z serii poczytaj mi mamo, które były ledwo kolorowe lub te w języku rosyjskim to zaczynam zazdrościć dzisiejszym dzieciakom:))). Czytając mojemu przedszkolakowi sama mam ochotę znowu być dzieckiem, bo świat we współczesnych książeczkach dla dzieci jest taki kolorowy i magiczny. Czytanie to jedna z form zabawy z dzieckiem, a jednocześnie wspólne spędzanie czasu  i nauka. Pobudza wiele zmysłów, wpływa na wyobraźnię, pokazuje na czym polega myślenie przyczynowo-skutkowe, uczy twórczego myślenia itp.

Jak wspomniałam na rynku jest całe mnóstwo dziecięcej literatury. Mojej Julce i mi, a właściwie kolejność powinna być odwrotna :))), czyli mi i Julce serce skradły przecudowne opowiadania z serii Świat Maksa. Kolorystyka i grafika książeczek jest przepiękna, a króciutkie 4 – 5 stronicowe opowiadania poruszają ciekawe zagadnienia i z pewnością nie zdążą znudzić naszego przedszkolaka. Pamiętam, że hipopotam Maks, który jest głównym bohaterem serii zagościł w naszym domu jak Jula miała z półtora roku i od razu cieszył się powodzeniem. Kolorowe obrazki niesamowicie cieszyły i cieszą oko mojej córki oraz jej młodszego brata, a opowieści o tym co znajduje się na nich mocno ich absorbują.

Jula i Seba w świecie Maksa

Hipopotam Maks wraz z siostrą Zuzią, przyjaciółmi: zebrą Moniką, kameleonem Kolorkiem, Edmundem słoniem, krokodylem Gracjanem czy żółwiem Ponurakiem doświadcza całego mnóstwa przygód pełnych nieoczekiwanych zwrotów akcji. Historyjki poruszają różne aspekty z codzienności dzieci, które dopiero poznają co się skąd bierze i dlaczego świat rządzi się takimi a nie innymi regułami. I tak np. kiedy Maks i jego przyjaciele zjadają upieczone przez mamę Maksa ciastka, które były dla Pani żyrafy opowiadanie porusza tematykę związaną z procesem przepraszania, poczucia winy, pytania o pozwolenie i zadośćuczynieniem.

Maks i ekipa przyjaciół

Jula uwielbia szczególnie książeczkę “Maks poznaje świat”. Historie “Maks i księżyc” oraz “Maks i tęcza” znamy prawie na pamięć. Doskonale opisują jak powstaje tęcza i jak można stworzyć swoją własną na papierze oraz co to jest księżyc i jaką ma rolę, np. oświetla świat zwierzętom buszującym w nocy. W taki oto sposób moja córka poznaje otaczający ją świat i tak np. często wypatruje wieczorem księżyca, a jak na niebie spotyka tęczę to nie może wyjść z zachwytu, że w jej świecie podobnie jak w świecie jednego z jej ulubionych bohaterów istnieją te same zjawiska.

Maks i tęcza
Maks i księżyc

Wiele historii Maksa pełnych jest ciekawych pomysłów i tak w serii zatytułowanej “Zabawy Maksa” w historyjce “Maks i baloniki” mamy do czynienia z ciekawym pomysłem na zabawę, ale przede wszystkim historyjka pokazuje czym niektóre pomysły mogą się kończyć i niesie ze sobą przesłanie z serii “Trzeba najpierw pomyśleć, czy to bezpieczna zabawa, a dopiero potem się pobawić”. Jest to coś w rodzaju morału. 

Maks i baloniki

Z Maksem chociażby łatwiej przekonać malucha do mycia zębów powołując się na historyjkę, w której Maksa bolał ząbek i to jaką dostał nagrodę od dentysty za bycie dzielnym oraz radę jak uniknąć bolącego zęba przy pomocy pasty i szczoteczki.

Jula sam na sam z Maksem

Książeczki  poruszają również problematykę relacji brat – siostra, i związane z nią zabawne i mniej zabawne momenty. Poruszają  zagadnienia związane z przyjaźnią, takie jak czas spędzany z przyjaciółmi, który jest bezcenny, problematykę plotki, która może sprawiać sporo przykrość. Oczywiście nie brakuje w nich również miejsca na autorytet w postaci mamy Maksa, która wielokrotnie uzmysławia małemu hipciowi co jest ważne i dlaczego pewne konsekwencje pewnych czynów są właśnie takie a nie inne. Historyjki są krótkie, zabawne i towarzyszą im przepiękne kolorowe rysunki więc to idealne bajki dla trzylatków, które rzadko kiedy potrafią wysiedzieć aktywnie słuchając długich opowieści. Ilustracje pozwalają również snuć swoje własne opowieści na które maluchom warto pozwalać ponieważ rozwijają wyobraźnie, myślenie abstrakcyjne oraz przyczynowo-skutkowe. Czytanie niejednokrotnie ćwiczy również pamięć malucha, który aktywnie słuchając naszego czytania, powoli potrafi opowiadać o czym była historia. Czytanie to ciekawa forma zabawy, może nieco stateczna, ale pozwalająca na rozwijanie wielu umiejętności i mogąca przysparzać wiele radości, kiedy np. tworzymy własne historie w oparciu o obrazki lub zmieniamy głosy poszczególnych bohaterów. Pozwala na sporą kreatywność, a seria Świat Maksa z pewnością to wszystko ułatwia dzięki oprawie graficznej jak i treściom zawartym w krótkich opowiadaniach. Dodatkowo cena książeczek bywa kusząca między 5 a 7 zł.

Maksowe serie

Dodaj komentarz