Taniec z maluchem – terapia na zmęczenie

Po wielu miesiącach nieprzespanych nocy odkryłam dzięki mojej córce co pozwala dostać przysłowiowego kopa, a mianowicie taniec, a właściwie wyskakanie się przy głośnej muzyce razem z moja Julą. Najlepsze jest to, że wcale nie odbywa się to przy piosenkach przedszkolaka z serii:” Jadą, jadą misie” czy “Jesteśmy jagódki” tylko przy muzyce, której słuchają rodzice. Moje dziecko bowiem uwielbia wiele kawałków muzycznych ze świata dorosłych. Ostatnio gdzieś mignął mi cytat, niestety nie wiem czyjego autorstwa, ale nie sposób się z nim nie zgodzić:

“Taniec wychowuje człowieka. Pomaga osiągnąć równowagę i oswobodzenie, uskrzydla fantazję, odpręża i rozluźnia.”

Muzyka w naszym domu jest bardzo ważnym elementem rozrywki, relaksu. Mam na myśli oczywiście jej słuchanie, ponieważ zarówno ja jak i mój partner nie posiadamy zdolności muzycznych, ani wokalnych. Moja córka siłą rzeczy oprócz standardowych składanek dla przedszkolaków słucha więc muzyki, której słuchają jej rodzice. I tak pała np. ogromna sympatią do Depeche Mode, może dlatego że będąc z nią w trzecim miesiącu ciąży, byłam na koncercie tego właśnie zespołu. Oczywiście moja córka uwielbia też tańczyć, a kiedy to robi nie sposób się od niej nie zarazić pozytywną energią, którą taniec wywołuje.

Pierwsze tany

Dzisiaj sięgnęłyśmy po płytę Dolores O’Riordan, o której kompletnie zapomniałam. Julka buszując w szufladzie z płytami wyciągnęła to pudełko i chciała żeby włączyć tą właśnie płytę. Druga piosenka o tytule “Skeleton” bardzo przypadła jej do gustu. Ja również odkryłam ją w zupełnie inny sposób, a mianowicie  jako świetny kawałek do odreagowania, pozwalający naładować się pozytywną energią. Genialne brzmienie pełne energetyzmu, genialny głos i całe mnóstwo skakania w trakcie jej trwania. Julka w siódmym niebie, a ja razem z nią pełna energii na kolejne godziny z dwójką urwisów. Tak naprawdę płyta wielokrotnie była przeze mnie słuchana, ale dzisiaj dzięki sugestii Julki podkręciłyśmy głośność i okazało się, że piosenka “Skeleton” to nasza piosenka do wyskakania się.  Zapomniałam jak to jest wytańczyć się, a dzięki mojej córce sobie  to przypomniałam. Dolores zafundowała mi bezcenne chwile z córką i super doładowanie akumulatorów. I pomyśleć, że to dzięki jednej piosence i zachęcie córki do tego by zwiększyć głośność utworu. Głośne brzmienie plus tańce mojej córki zachęciły mnie natychmiast do dołączenia do jej pląsów.

Naprawdę polecam wspólne znalezienie z maluchem waszej piosenki do wyskakania się. W moim przypadku mimo ogromnego zmęczenia terapia tańcem zafundowana przez moją córkę i Dolores zdziałała cuda i po niespełna 5 minutach byłam rześka jakbym właśnie wstała z łóżka po dobrze przespanej nocy. Na dodatek moja córka i ja świetnie się bawiłyśmy, a mój ośmiomiesięczny syn miał doskonały ubaw obserwując nasze nazwijmy to tańce:) Uwaga znalezienie tego najwłaściwszego utworu nie jest łatwe, nam z Julką zajęło prawie trzy lata:)))

Dodaj komentarz