Wybór wózka – niby przyziemna sprawa…

Wózek pierwszy pojazd naszego malucha, ale nie tylko jego, również i nasz. Jeżeli jest wygodny to tak naprawdę nie jest komfortowy tylko dla naszego malucha ale również dla nas, a nie oszukujmy się, że to my wykonujemy najcięższą pracę pchając go:))) Pamiętajmy również, że szczęśliwy rodzic to szczęśliwe dziecko i odwrotnie:))) Wydawałoby się wiec, że to banalny temat, ale tylko z pozoru. Można kupić pierwszy lepszy model, bez wnikania i potem przez trzy, a nawet cztery lata się ścierać. W obecnej chwili to wybór prosty i łatwy, bowiem na rynku jest tak duży i zróżnicowany asortyment, że każdy coś dla siebie znajdzie. Kwestia czy od razu i iloma godzinami wnikania będzie to okupione. Kiedy bowiem zaczyna się odpalać coraz to nowsze strony ze sklepami oferującymi wózki dziecięce okazuje się, że wybór wcale nie jest taki łatwy i oczywisty. Uważam, że kilka rzeczy w przypadku kupna wózka jest bardzo istotnych, i kiedy się im przyjrzymy okazuje się, że wcale na rynku nie ma tak wiele produktów, które owe zalety posiadają. Oczywiście każdy będzie priorytetował pewne rzeczy w różnej kolejności, ale uważam, że parę rzeczy o których wspomnę jest istotne dla większości, bo zwiększa komfort jazdy, który jest istotny dla naszego malucha jak i nas samych. Jako rodzic ciągle gdzieś się przemieszczający, korzystający z różnych środków transportu i eksplorujący różny teren uważam, że kupując wózek warto zwrócić uwagę na następujące rzeczy:

amortyzacja na cztery koła. Ułatwia poruszanie się czy to w mieście, na kostce brukowej, czy po nierównym terenie w lesie. To gwarancja lżejszego prowadzenia wózka, miększych wstrząsów dla naszego malucha jak również łatwiejszego podbijania wózka np. na krawężnikach. Okazuje się, że wcale tak dużo wózków takowej funkcji nie ma, ale z doświadczenia wiem, że amortyzacja przynajmniej na przednie koła jest niezbędna, a na cztery gwarantuje komfort jazdy;

– obszerna buda, osłaniająca większość wózka. To genialna ochrona przed słońcem i wiatrem, i nie trzeba już walczyć z ciągle odsłaniającą się lub spadająca pieluszką czy kocykiem;

– obszerny kosz pod wózkiem, bo wierzcie mi, że do zabrania z dziećmi jest zawsze całe mnóstwo gadżetów, a kiedy można tam jeszcze wrzucić jakieś drobne zakupy by się nie obwieszać to już jest perfecto;

– niezbyt ciężki stelaż, a spacerówka łatwa do złożenia, najlepiej jedna ręką tak by wózek był w jednym kawałku, co powiem szczerze dla mnie było istotne zwłaszcza przy podróżach samolotem;

– obszerna gondola i długa spacerówka. Dla mnie był to istotny powód, ponieważ moje dzieci nie zaliczają się do najmniejszych a wiadomo, że czasem nawet 4 – latek korzysta jeszcze ze spacerówki po długiej eksploracji w terenie.

Nasz najulubieńszy wehikuł

Jako zodiakalna waga przykładam sporą wagę do estetyki więc dla mnie istotny był jeszcze kolor i ogólny wygląd wózka, ale to już rzeczy nadrzędne. Z pewnością dla wielu z was jeszcze inne kwestie będą istotne, ale te 5 które wymieniłam zdecydowanie ułatwiają wiele spraw związanych z podróżowaniem i przemieszczaniem się z dzieckiem. Nie skupiam się na konkretnych modelach zwłaszcza, że na rynku polskim jest ich dużo większy wybór niż na szwedzkim, gdzie ja musiałam dokonać zakupu, ale na czynnikach na które warto zwrócić uwagę kupując pierwszy wehikuł naszego malucha. Wierzcie mi, że ciężki grat, którego ciężko złożyć może przez parę lat napsuć nam sporo nerwów, bo składania i rozkładania wózka się nie uniknie czasem kilka razy dziennie:)

Dodaj komentarz